No i klops

Neta jak nie bylo tak nie ma, a ja musze sie meczyc na tej francuskiej klawiaturze. Miasto, jak wiecie albo i nie, jest piekne. Ale ja juz sie nabylam i moge wracac. Tym bardziej, ze alergia strasznie mi tu daje w kosc. Tesknie za wszystkimi i wszystkim. Tu nawet nie ma budyniu :-( Ale jest nie najgorzej. Pogoda swietna, a ja kupilam rower i codziennie robie sobie jakas wyprawe. To tyle, bo kiepsko sie pisze.

dojechalam

Zyje, niestety poki co nie mam dostepu do internetu. Bedzie, wiec trzeba poczekac na dokladniejsze informacje. Pokoj kiepski, ale ludzie sa w porzadku. Koncze, bo powinnam teraz uczyc sie francuskiego, a nie pisac. jeszcze mnie ktos przylapie. Jeszcze jedno: miasto jest piekne.

    

Przygotowania

heh

Nowsze wpisy »