We wtorek byłyśmy z dziewczynami na imprezie z okazji 20-lecia Erasmusa. Kto by pomyślał, że już tyle lat temu ludzie tak jeździli, ale chyba nie w Polsce. Nic to. Mały poczęstunek okazał się czymś na kształt przyjęcia weselnego, który zakończył się bardzo słodko.
Natomiast wczoraj była kuchnia polska, czyli pierogi ruskie w moim wydaniu. Było na prawdę niesamowicie. Ludzie nauczyli się robić pierogi, no i zjedli co do jednego, a było ich ok 100!. Impreza skończyła się wymianą ciekawostek o naszych krajach.






mckredka powiedział
listopad 15, 2007 @ 12:26 pm
ech ech
– pierogi ruskie… – też bym zjadła
– poproszę babcie, to mi zrobi w środę za tydzień :> albo nie – sama się pobawię